Rola kortyzolu w organizmie
Kortyzol to hormon produkowany przez korę nadnerczy. Jego podstawowe funkcje to:
- zwiększanie poziomu glukozy we krwi w odpowiedzi na stres,
- regulacja metabolizmu i gospodarki lipidowej,
- wspieranie funkcji poznawczych,
- działanie przeciwzapalne.
Jak podkreśla dr n. med. Katarzyna Skórzewska, specjalistka ginekologii i endokrynologii:
Kortyzol zwykle nam pomaga, ponieważ ma działanie przeciwzapalne. Natomiast kiedy przez cały czas jest wysoki, może to skutkować obniżoną odpornością lub rozwojem zaburzeń węglowodanowych, czyli insulinoopornością albo cukrzycą czy nadciśnieniem tętniczym.
„Brzuch kortyzolowy”? To mit
W internecie często pojawia się określenie „brzuch kortyzolowy”. W rzeczywistości można go przypisać wyłącznie przypadkom chorobowym – a konkretnie zespołowi Cushinga.
Objawy zespołu Cushinga:
- odkładanie tkanki tłuszczowej na brzuchu, karku i twarzy,
- okrągła „księżycowata” twarz,
- cienka, wiotka skóra z rozstępami,
- wypadanie włosów z głowy i pojawianie się ich w nietypowych miejscach.
Jak podkreśla ekspertka, osoby z zespołem Cushinga nie tyją z powodu stresu, ale dlatego, że cierpią na poważne zaburzenie hormonalne.
Uwaga na suplementy „na kortyzol”
Popularność „kortyzolowych” suplementów wzrosła, ale według dr Skórzewskiej to często komercyjne nadużycie:
Modne jest stosowanie adaptogenów w dużych ilościach. Tymczasem pojawiły się doniesienia, że ich nadmiar może prowadzić wręcz do niewydolności kory nadnerczy.
Większość suplementów nie ma potwierdzonej skuteczności, a niektóre mogą być wręcz szkodliwe.
Jak bezpiecznie regulować poziom kortyzolu?
Zamiast sięgać po suplementy, warto postawić na naturalne metody regulacji stresu:
- ćwiczenia oddechowe i medytacja,
- joga lub taniec,
- spacery i kontakt ze zwierzętami,
- rozmowy z bliskimi, przytulanie,
- regularny sen i aktywność fizyczna.
Jak mówi ekspertka:
Brak ruchu jest dla organizmu ogromnym stresem. Nawet kontakt z psem lub taniec towarzyski mogą zdziałać więcej niż niejeden preparat.
Podsumowanie
Kortyzol nie jest naszym wrogiem – wręcz przeciwnie. To hormon, który pomaga nam funkcjonować w stresie i wspiera wiele kluczowych procesów w organizmie. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy jego poziom pozostaje podwyższony przez długi czas – zwykle z powodu stylu życia, a nie „złych hormonów”.
Nie daj się wprowadzić w błąd medialnym uproszczeniom – kortyzol to nie wróg, lecz sygnał, że czas zadbać o siebie.
Źródło: pacjenci.pl, wywiad z dr Katarzyną Skórzewską dla weekend.gazeta.pl
Comments